Europejska pamięć

o Gułagu

TemaTyczny

20
image description
×

Życie  W PAŃSTWIE SOWIECKIM?

Liczni zesłańcy po dramatycznych przeżyciach związanych z upokorzeniami i przemocą w momencie deportacji, po przyjeździe na Syberię lub do Azji Centralnej, postrzegają  nieco inaczej tamtejszy świat, który mimo ciężkich warunków otwiera przed nimi możliwość pewnej integracji. Z zaskoczeniem stwierdzają, że sytuacja materialna miejscowej ludności niewiele różni się od ich własnego położenia. Łączy ich wspólne doświadczenie jako pracowników kołchozów bądź przemysłu drzewnego.

Nowi przybysze integrują się przede wszystkim poprzez przymusową pracę pod nadzorem i kontrolą władz, ale również dzięki dodatkowym zajęciom, takim jak uprawianie swojego warzywnika. Kolektywizm zmusza ich do pracy zgodnie z narzuconymi normami organizacyjnymi  i socjalistycznymi wartościam takimi jak: praca zespołowa, zdobycie fachowej wiedzy technicznej w dziedzinie mechanizacji pracy, co jest traktowane jako awans, nagrody za osiągnięcia zawodowe i wydajną pracę. Niektórzy stopniowo ulegają propagandowym sloganom gloryfikującym pracę jako wartość nadrzędną, podprządkowanie przyrody człowiekowi poprzez wzmożoną industrializację i budowę wielkich kombinatów i aglomeracji miejskich.

LPrzystosowanie się do systemu radzieckiego oznacza również przejęcie typowych sposobów na przeżycie, takich jak wymiana rzeczowa bez użycia pieniądza. Wielu świadków wspomina maszyny do szycia, dzięki którym liczne rodziny litewskie przetrwały lata zesłania. Podobnie wymiana usług pomagała w urządzeniu się w tamtejszej rzeczywistości, integrację z miejscową społecznością  funkcjonującą w systemie sowieckim opartym na kombinacjach i unikach.  

Ten rodzaj adaptacji  pozwolił znacznej liczbie byłych zesłańców znaleźć swoje miejsce w systemie awansu społecznego, natomiast wstąpienie do Konsomołu czy tez do Partii były praktycznie niemożliwe dla osób deportowanych. 

Emilia Koustova

See MEDIA
Fermer

Abram Lešč: « Życie w państwie sowieckim »

Fermer

Materiały szkoleniowe

 

Film ten należący do kronik filmowych Wschodniej Syberii oddaje swoistą atmosferę radziecką, widoczną zarówno w zachowaniu instruktora, jak i w propagandowych celach instruktażu.

Film ten został wyświetlony jako kronika filmowa Wschodniej Syberii w 1953 r.

 

Fermer

Rafaił Rozental opisuje sowietyzację

Fermer

Juozas Miliautska - Postęp techniczny

 

«Mój brat tu chodził do szkoły. Był bardzo dobrym uczniem. Następnie pracował na przyczepie traktora. Dopiero po powrocie na Litwie mógł prowadzić traktor. 

A potem nastały diesle… Po wojnie pojawiły się traktory Natik z kabiną z żelaza ! To dopiero były ciągniki, nie do wiary…

To ja prowadziłem te traktory i kombajny! Byłem kierowcą! A nawet sam konwojowałem kilka kombajnów z Irkucka. A to było 500 km drogi. Trzeba było jakoś przeprawić się ponad rzeką, po skałach! Często bywało, że kombajny wywracały się, ale mnie zawsze udało się przejechać bez problemu.»

 

Fermer

Andrej Ozerowskij (jako wolny człowiek) i jego przywiązanie do kopalni

„Przyjechałem do Karagandy w 1960 r. Wcześniej ożeniłem się, w 1955 r. W 1956 r. urodziła się nam córka. Jak tylko tu przyjechałem, to od razu zatrudniłem się w kopalni. Znałem pracę w kopalni od czasów zesłania do obozu w Dżezkazganie. A teraz byłem już wolny, w tej kopalni nie było gazu, więc było mniej niebezpiecznie. Gdybym dziś miał zaczynać od początku, to i tak poszedłbym na kopalnię. Owszem, bywają wybuchy, ludzie mogą stracić życie, to prawda, jest to bardzo ciężka praca. Ale dziś byłbym bardzo szcześliwy, gdybym mógł zobaczyć kopalnię chociaż przez pół godziny. Uwielbiam patrzeć na górników. Jestem głęboko przywiązany do kopalni.”