Europejska pamięć

o Gułagu

TemaTyczny

19
image description
×

Ocaleni  PRZEZ DEPORTACJĘ

 

W roku 1940 i 1941, kolejna fala deportacji objęła liczne rodziny polskie i Bałtów pochodzenia żydowskiego, którzy stali się ofiarami wywózki z powodu pochodzenia społecznego, przynależności politycznej i ideologicznej. Pozostała część stanowili uchodźcy wojenni, którzy uciekali z zachodniej Polski okupowanej przez Niemców na Kresy wschodnie. Tym, którzy trafili do tzw. radzieckiej inkorporowanej Ukrainy Zachodniej proponowano obywatelstwo radzieckie, a w przypadku odmowy wywożono ich na Syberię i na daleką Północ.

Począwszy od 1942, po ogłoszeniu tzw. amnestii jedynie Polacy mogli opuszczać terytorium ZSRR jak i w 1945 roku na mocy umowy  między ZSRR i  Tymczasowym Rządem Jedności Narodowej. Bałtowie natomiast musieli czekać aż do śmierci Stalina, żeby uzyskać zezwolenie na powrót do swoich krajów.

Zapewne zabrzmi to paradoksalnie, ale zesłanie ratuje część Żydów od eksterminacji, podczas gdy ich kraje okupowane są przez nazistów. Uświadamiają to sobie po zakończeniu wojny i ten bolesny paradoks znajduje jakby łagodniejszy oddźwięk w ich relacjach o swoim cierpieniu z powodu zesłania. Jednocześnie nadaje barwę dwuznaczności pamięci o tych czasach i jej przekazie, co tworzy specyfikę historii Europy w odniesieniu do gułagu.

See MEDIA
Fermer

Relacja Rafailsa Rozentālsa

„Obydwie moje bacie i dziadkowie zostali w Rydze. Wszyscy zostali zamordowani w getcie.

Chciałem pokreślić, że życie zawdzięczamy komunistom, dlatego że gdyby komuniści nas nie zesłali, to zginęlibyśmy w getcie. Ojciec nigdy by nie wyjechał i nie zostawiłby swojej matki, która była ciężko chora i do której był bardzo przywiązany. Dlatego mówię, że komuniści uratowali nam życie.”

[...]

„ Taka jest prawda. Gdyby nas nie deportowano, zostalibyśmy w Rydze i zginęlibyśmy w getcie. To jest życiowy paradoks. Tak było naprawdę. Nie było innej możliwości. W przeciwnym razie moi rodzice nie wyjechaliby. Oczywiście moi rodzice myśleli tak jak ja. Nie można nic więcej dodać, ale tak było ! W Rydze – poza kilkoma wyjątkami – wszyscy zginęli.”

Fermer

Henry Welch : „spotkał nasz lepszy los"