Europejska pamięć

o Gułagu

BioGrafie

24
image description
×

Irina  TARNAWSKA

Irina Tarnawska urodziła się w 1940 r. we Lwowie (na Galicji należącej wówczas do Ukrainy Zachodniej włączonej do ZSRR) w rodzinie chłopskiej. Masowa kolektywizacja gruntów rolnych miała jednocześnie pozbawić środków do życia ludzi należących do zbrojnego ruchu oporu w Karpatach. Tysiące chłopskich rodzin zostało przymusowo wysiedlonych. Irina z całą rodziną również została wysiedlona na Syberię 31 grudnia 1948 r. do posiołka w regionie Tomska. Bieda, niedożywienie dzieci, „chudych  jak szkielety”, które po powrocie z szkoły  wyczekują z pustym brzuchem  powrotu  mamy z pracy. Temat ten stale przewija się w relacjach Iriny jak również bardzo szczegółowy opis wszystkiego, co nadaje się do jedzenia w syberyjskim lesie i piękno i bogactwo syberyjskiej przyrody, która uratowała ich od niechybnej śmierci głodowej.

W 1958 r. Irina otzrymuje zezwolenie na powrót na Ukrainę, najpierw do Kijowa, gdzie jednocześnie studiuje i pracuje początkowo w szpitalu, a następnie na poczcie. Marzy o powrocie do rodzinnych stron, to znaczy na Galicję. Po przyjeździe do Lwowa napotyka ogromne trudności z zameldowaniem , koczuje na dworcu napastowana przez milicję. W końcu, dzięki pomocy przyjaciela swojego ojca dostaje mieszkanie i rozpoczyna normalne życie ; pracuje w fabryce sprzętu fotograficznego i zakłada rodzinę. Rodzice Iriny wracają z zesłania na początku lat sześćdziesiątych i zamieszkują w Czernobylu. Wkrótce po katastrofie w elektrowni atomowej ojciec umiera na raka.

See MEDIA
Fermer

Aresztowanie

 

„Ktoś wali do drzwi. Mama pyta: „Kto tam ?” Słyszy jak odpowiadają : „Otwórz.To swoi.” Mama otworzyła drzwi.Weszli uzbrojeni mężczyźni, to byli żołnierze i mówią do mamy: „Pakuj się, zawieziemy cię tam, gdzie mieszkają białe niedźwiedzie.” Wtedy mama zaczęła płakać i się nie rusza. Miała piękne, długie warkocze. Nagle jeden chwycił ją za te warkocze i zaczął szarpać.

Mama upadła i tak zaciągnął ją aż do sań. Było pełno śniegu, co najmniej pół metra śniegu. I tak nas zaciągnęli, mamę i nas. Mieliśmy 10, 7 i najmłodszy 5 lat. Spakowaliśmy się sami.”

 

Fermer

Głód

W swoich wspomnieniach, Irina Tarnavska wielokrotnie powtarza jak straszną udręką dla niej samej i całej rodziny był głód, i opowiada jak trudno było zdobyć najdrobniejszy artykuł żywnościowy. W tym fragmencie wywiadu opowiada jak wdychała nozdrzami zapach gotujących się kartofli wyobrażając sobie, że się nimi pożywia !

« Czekaliśmy na mamę, aż przyjdzie z pracy, żeby razem z nią zjeść. [---] [Płacz]. Usadowiłam się nad garnkiem i próbowałam wdychać zapach gotujących się kartofli. [Płacz]. Takie było moje jedzenie! A kiedy mama wracała z pracy, wtedy zjadaliśmy te ziemniaki. »

 

Fermer

Podróż statkiem po rzece Ob

Fermer

Bogactwo przyrody syberyjskiej

Fermer

Warunki życia na zesłaniu

Fermer

Trudny powrót

W tym fragmencie, Irina Tarnawska opowiada o trudnościach, z jakimi borykała się po powrocie na Ukrainę.

 

Fermer

Gry, tańce i śpiewy na zesłaniu

 

Bawiła się Pani z innymi dziećmi, z sąsiadami, z siostrami. W co się bawiliście, kiedy mieliście wolny czas ?

Nie mieliśmy terenu zabaw. Może w lesie. Latem byliśmy bardzo zmęczeni i nie mieliśmy ochoty na zabawę. Zimą, kiedy chodziliśmy do szkoły, to jeździłam na nartach. Jak trochę podrośliśmy to bawiliśmy się w berka, a jak mieliśmy 11-13 lat, może trochę więcej, kiedy były białe noce, to bawiliśmy się do 10-11 wieczorem. Do dziś pamiętam jeszcze gry ukraińskie i w te gry graliśmy. A poza tym nie mieliśmy innych zabaw. Byli chłopcy i dziewczęta, byliśmy młodzi i mieliśmy ochotę na zabawę. 

A były wieczorki taneczne ?

Zaczęłam chodzić na tańce jak skończyłam 7. klasę. Wybudowali dla nas klub i był chłopak, który grał na akordeonie. Organizowaliśmy wieczorki taneczne, czasami wyświetlali jakiś film.

Śpiewaliście też ? Czy na przykład był chór ?

Owszem, mieliśmy chór szkolny. Mam nawet zdjęcie. Nie pamiętam już z jakiej okazji, z pewnością Nowego Roku, na tym zdjęciu mamy stroje rosyjskie i śpiewamy.

 

 

Fermer

Śmierć Stalina