Europejska pamięć

o Gułagu

Retour
Fermer

Deportacja - podróż

Bydło zarżnęli, krowę zabrali.

Mieliśmy przydział na pół worka mąki.

Zawieźli nas wozem na dworzec,

wsadzili do wagonów towarowych.

Było nas dwadzieścia rodzin.

Spało się na pryczach i pod pryczami.

Mieliśmy mały piecyk.

Podczas postoju jeden z nas biegł po wrzątek.

Raz na dzień rzucali nam jedną słoną rybę do podziału.

Zawieźli nas aż do Irkucka i rozładowali wagony. To był kwiecień.

Stamtąd porozrzucali nas po całym regionie

i tak znaleźliśmy się w Zygałowie.