Europejska pamięć

o Gułagu

Retour
Fermer

Pierwszy przysznic (VE)

„Prosto z pociągu zawieźli nas do sierocińca. Najpierw prysznic we wspólnej łaźni, nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałyśmy, w ogóle nie wiedziałyśmy gdzie jesteśmy i dlaczego woda lała się na nas z góry. Pamiętam jak płakałyśmy, nie wiedziałyśmy, co mamy ze sobą zrobić. W końcu przyszli wychowawcy i nas umyli. Następnie rozdali nam ubrania. Dla mnie jako dla dziewczynki to było wielkie wydarzenie. Siedziała taka pani i rozdawała sukienki…

Stoję tak przed tą panią, a ona mówi: „ Popatrz moja mała, wybierz sobie sukienkę jaka ci się podoba". No to wybrałam sukienkę w kwiaty z wstawką w innym kolorze, w kolorze bordo. O mój Boże, pamiętam jak dziś, założyłam tę sukienkę i zobaczyłam się w lustrze. Jaka byłam szczęśliwa, że mam tak cudowną sukienkę.

Na Syberii nosiłyśmy sukienki uszyte z ceraty. To była cerata z worków na paszę dla koni! Mama skroiła dla mnie spódniczkę, która trzymała się w talii za pomocą sznurowadła. To było moje ubranie na Syberii. A tutaj nagle dostałam sukienkę w kwiaty!