Henry Welch : Miejscowa ludność

 

Trzeba przyznać, że Rosjanie naprawdę byli w stosunku do nas bardzo serdeczni. Dzielili się z nami wszystkim co mieli, a prawie nic nie mieli. Dawali nam chleb i ziemniaki. Zawsze gotowi, żeby nam jakoś pomóc. Kiedy nadeszły zimne noce, czasami wpuszczali nas do swoich izb, gdzie stał piecyk, na którym można było spać i ogrzać się ! Pamiętam, jak litowali się nad nami i mówili po rosyjsku “ zobaczycie jak czas szybko ucieka, nigdy już nie zobaczycie Polski!” Bo jak już tu przyjechaliście, to na zawsze!”

Ten plik multimedialny wymaga zainstalowania Macromedia Flash Player.

Henry Welch w Rzymie, 19 maja 2009 r.
© CERCEC & RFI