Henry Welch : Odmowa paszportyzacji i aresztowanie

 

«Potem nadszedł czas, kiedy każdy musiał się zarejestrować. Trzeba było zdecydować, czy chce się pozostać w Rosji i przyjąć obywatelstwo radzieckie czy wrócić do Polski. My oczywiście chcieliśmy wrócić do Polski.

Mama pojechała do swojej kuzynki Adeli do Lwowa, która tam się schroniła. Oni byli bardzo szczęśliwi, bo jej mąż był komunistą. Dostał dobrą posadę i chciał zostać, bo Rosja dla niego to był raj!

Po powrocie mama zmieniła zdanie i poszła na policję, żeby dali jej obywatelstwo radzieckie.

Na szczęście było już na to za późno, bo o czwartej nad ranem usłyszeliśmy łomotanie do drzwi. NKWD aresztowało mnie i moją matkę.

Na dworze czekał na nas zaprzężony w konie wóz, na którym siedziała już inna rodzina. Dwóch nkawudzistów usiadło tak, żeby uniemożliwić nam jakąkolwiek ucieczkę.»

Ten plik multimedialny wymaga zainstalowania Macromedia Flash Player.

Henry Welch w Rzymie, 19 maja 2009 r.
© CERCEC & RFI