Życie w państwie sowieckim? : Andrej Ozerowskij (jako wolny człowiek) i jego przywiązanie do kopalni

 

„Przyjechałem do Karagandy w 1960 r. Wcześniej ożeniłem się, w 1955 r. W 1956 r. urodziła się nam córka. Jak tylko tu przyjechałem, to od razu zatrudniłem się w kopalni. Znałem pracę w kopalni od czasów zesłania do obozu w Dżezkazganie. A teraz byłem już wolny, w tej kopalni nie było gazu, więc było mniej niebezpiecznie. Gdybym dziś miał zaczynać od początku, to i tak poszedłbym na kopalnię. Owszem, bywają wybuchy, ludzie mogą stracić życie, to prawda, jest to bardzo ciężka praca. Ale dziś byłbym bardzo szcześliwy, gdybym mógł zobaczyć kopalnię chociaż przez pół godziny. Uwielbiam patrzeć na górników. Jestem głęboko przywiązany do kopalni.”

Ten plik multimedialny wymaga zainstalowania Macromedia Flash Player.