Grigori Kowalczuk : Jedna para butów na dwójkę dzieci

 

„ Oto, jak Lionja zaczął pracować przy wywózce drzewa z lasu, zaczął otrzymywać pieniądze, a jak Ania zaczęła pracować nie dostawała pieniędzy, ale jak pomagała, to z tego żyła.

W końcu, kiedy więcej pracowali, Tolia skończyła 7. klasę i też zaczęła pracować, było nam łatwiej, bo kupiliśmy krowę.

Pamiętam buty, w których chodziłam do szkoły, mieliśmy jedną parę na nas dwoje. Co drugi dzień szłam do szkoły w tych butach, innego dnia zakładał je mój brat Sasza, jedno po drugim. Nie chodziliśmy do szkoły na bosaka… Chodziliśmy na zmianę, a nauczyciel oczywiście bardzo dobrze to rozumiał. Ponieważ byliśmy zdolni, to nieobecność co drugi dzień nie miała wpływu na wyniki w nauce. “

Ten plik multimedialny wymaga zainstalowania Macromedia Flash Player.

Tuż po przyjeździe
© Anna Kovalchuk-Tarassova